lat doświadczenia z drewnem — od pierwszego kontenera do własnej fabryki.
Zaczęło się
od jednego kontenera.
Za pierwsze zaoszczędzone i pożyczone pieniądze sprowadziliśmy pierwszy kontener drewna z Indonezji. Nie wiedzieliśmy jeszcze, że to początek firmy.

Pierwszy kontener z Indonezji.
Zainwestowaliśmy oszczędności i pożyczone pieniądze w nawiązanie kontaktu i sprowadzenie pierwszego kontenera drewna z Indonezji.
Mieliśmy szczęście do timingu — w Polsce i Europie trwał wtedy szczyt popularności podłóg z gatunków egzotycznych. To właśnie wtedy zaczęła się nasza historia z drewnem.
Rozwinęliśmy sieć sprzedaży na kilka firm
i razem się rozwijaliśmy.

Frycowe zapłaciliśmy sami.
Pierwszy punkt detaliczny z usługą montażu kosztował nas naukę, za którą zapłaciliśmy z własnej kieszeni.
Ale te lekcje przekuły się w doświadczenie, które zaprocentowało w tym, co wydarzyło się później.
Moda na egzotyki minęła.
W podłogach drewnianych zaczęły dominować gatunki europejskie i polskie.
To był moment, w którym musieliśmy przedefiniować to, co sprzedajemy.


Postanowiliśmy barwić sami.
Zaczęliśmy kupować surowiec niewykończony, żeby samodzielnie kontrolować kolor.
Szukaliśmy najlepszych na świecie rozwiązań do pracy z drewnem oraz do jego wybarwiania i zabezpieczania. To poszukiwanie zaprowadziło nas do Niemiec.
Trafiliśmy na numer jeden na świecie.
SAICOS z Niemiec okazało się firmą numer jeden na świecie w produkcji systemów powłok do drewna.
Zostaliśmy wyłącznym dystrybutorem SAICOS na Polskę, z własnym zapleczem technicznym. W niedługim czasie większość największych producentów w Polsce zaczęła stosować te systemy.


W poszukiwaniu doskonałości zbudowaliśmy fabrykę.
Chcieliśmy mieć swój produkt — najlepsze rozwiązanie podłogi organicznej: deskę inżynieryjną.
Zainwestowaliśmy ponownie i zbudowaliśmy fabrykę produkującą podłogi drewniane i schody — z pokaźnym zestawem wzorów oraz bazą kolorów przekraczającą 150.
kolorów własnej produkcji desek inżynieryjnych.
własna fabryka podłóg drewnianych i schodów.
wyłączna dystrybucja SAICOS na Polskę.

Od jednego kontenera
do własnej fabryki.
Każda lekcja — import, pierwszy salon, zmiana mody, poszukiwanie najlepszych wykończeń — złożyła się na to, kim jesteśmy dzisiaj.
EN
DE
FR
NO
NL
UA
PL